Pokazywanie postów oznaczonych etykietą crunchy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą crunchy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 6 lutego 2017

FUDTEST #31: Fitella Musli Coconut with Chocolate- recenzja

"Musli kokosowe z crunchy czekoladowymi"
Krótko, zwięźle i na temat; połączenie kokosu i czekolady to jedno z moich ulubionych. Chociaż duety jabłko-cynamon i truskawka-czekolada też należą do idealnych, to w wydaniu musli Fitella okazały się nie najlepsze. Czy tym razem również czeka rozczarowanie czy może do trzech razy sztuka?
 Otwierając opakowanie, pierwsze co nas uderza to intensywny kokosowy zapach. Jest on bardzo przyjemny lecz efekt psuje nadchodząca zaraz po nim woń taniej czekolady. Tym razem jednak zawartość opakowania zgadzała się nieco bardziej z tym co jest prezentowane na obrazku; wewnątrz faktycznie znajdują się kawałki kokosu. Niestety, po raz kolejny nie znajduję ani jednego kawałka crunchy, które jak zwykle jest mocno rozdrobnione. 
 Kokosowe płatki są chrupkie i słodkie w smaku, nie czuć wcale gorzkiego posmaku. Ogólnie musli w smaku jest mocno czekoladowe, przywołuje mi na myśl kruche czekoladowe ciasteczka. Tak jak w przypadku truskawkowego musli, czekolada nie jest najlepszej jakości, ale w połączeniu z kokosem jest bardziej znośna. 
Po zalaniu mlekiem, płatki zyskują na walorach smakowych. Czujemy zarówno czekoladę jak i kokos, jest tutaj równowaga pomiędzy smakami, nie ma nadmiernej dominacji jednego nad drugim. Musli ma tłusty i wciąż nieco sztuczny posmak, ale nie jest to tak wyczuwalne jak w poprzednich smakach musli. Płatki zachowują chrupkość na długo po zalaniu mlekiem, jedynie płatki owsiane przyklejają się do zębów po namoknięciu. Mleko po płatkach przypomina kakao nie tylko kolorem; jest smaczne i czekoladowe.
Ogólnie Fitella Musli z kokosem i czekoladą uratowały honor tej serii. Są jak do tej pory najlepsze, powalając poprzedników na łopatki. Owszem, wciąż jest trochę minusów: przeciętna czekolada i nadmiernie sztuczny posmak, ale tutaj nie przeszkadzają one aż tak bardzo. Ze względu na dość przystępną cenę (około 1 zł), na pewno też sięgnę jeszcze po te płatki.
7,5/10
 
 

sobota, 21 stycznia 2017

FUDTEST #24: Fitella Musli Strawberry with Chocolate- recenzja


"Musli chrupkie truskawkowe z kawałkami czekolady"
To kolejny ze smaków musli z serii Fitella. Tym razem jest to bardziej popularny smak: połączenie truskawki i czekolady- duet idealny. Oby tym razem nie okazało się inaczej.
Tak jak poprzednio, ładne opakowanie kusi dużymi kawałkami crunchy, plasterkami świeżych truskawek i wiórkami czekoladowymi. O ile na pierwsze dwa nie ma co liczyć, to mam nadzieję na znalezienie wewnątrz porządnych kawałków smacznej czekolady, a nie jakiś czekoladopodobnych okruszków. 
Również i tym razem zaskoczył mnie zapach. Czy jest bardziej truskawkowy czy może czekoladowy? Nie- czuć kokos! Nie żeby to był nieprzyjemny zapach (jest lepiej niż w przypadku sztucznego jabłkowego aromatu) ale skąd się im wziął ten kokos; może zmysły mnie już zawodzą.
 
 Płatki mają intensywny pomarańczowo-czerwony kolor. Oprócz płatków owsianych i crunchy (oczywiście maksymalnie rozdrobnionego), wytężając wzrok możemy dojrzeć czerwone cząsteczki liofilizowanej truskawki i wiórki (!) czekolady. Jest ich tyle co kot napłakał ale przynajmniej czekolada jest faktycznie w formie wiórek.


Kawałki truskawki mają kwaskowaty posmak, ale nie jest to bardzo rażące. Niestety również tutaj dominuje sztuczność smaku, gdyby nie informacja na opakowaniu, nie wiedziałabym, że próbuję właśnie truskawki. Co do wiórek, kawałki gorzkiej czekolady fajnie rozpływają się w ustach, ale nie jest to wyrób najlepszej jakości, tutaj też troszkę zaoszczędzili :(. Ogólnie musli jest słodkie, więc kwaskowatość niewielkiej ilości truskawek jest tutaj nawet zaletą.
Po zalaniu mlekiem, musli jest wciąż całkiem chrupkie przez pewien czas. Smakuje lepiej niż to jabłkowo-cynamonowe, chociaż wciąż dominuje tutaj sztuczny smak. Ogólnie są słodkie, dodanie czekolady dużo tutaj pomaga. Gdy płatki poleżą w mleku nieco dłużej, zyskują nieprzyjemny, tłusty posmak, więc nie ma co się ociągać przy jedzeniu.
 Mleko po płatkach nabiera ślicznego różowego, lekko malinowego koloru, ale na tym się kończy jeżeli chodzi o podobieństwa do truskawkowego mleka lub shake'a. W smaku daje sztucznością jeszcze mocniej niż same płatki, nie jest już wyczuwalna kwaskowatość truskawki.
Fitella Musli Strawberry with Chocolate nie powaliło mnie na kolana, ale przynajmniej okazało się lepsze od poprzednika. Wiem, że ciągle powtarzam tutaj o sztuczności smaku i zapachu ale naprawdę jest to mocno wyczuwalne i nie zdarza się we wszystkich owocowych musli; tutaj jednak jest to rażąca wada. Jako, że mam słabość do truskawki z czekoladą, ocena jest wyższa niż dla poprzedniego musli.
5,5/10
 

 






FUDTEST #23: Fitella Musli Cinnamon with Apple- recenzja


"Musli chrupkie cynamonowe z kawałkami jabłka"
Pierwszy z serii musli Fitella: smak jabłkowo-cynamonowy. Porcja "na raz" zamknięta w ładnym, kolorowym opakowaniu, na którym widzimy apetyczne kawałki chrunchy i jabłka. Ciekawe czy wewnątrz też znajdziemy takie duże kąski. Oczekiwania wobec tego smaku miałam duże, liczyłam na szarlotkowy smak z aromatycznym cynamonem i słodkim jabłkiem. Jaka okazała się rzeczywistość?
Już na początku zdziwił mnie zapach. Jest to woń nie cynamonu lecz suszonego jabłka; samej brązowej przyprawy prawie nie poczułam. Niestety nie jest to aromat prawdziwego suszonego owocu, uderzająca jest jego sztuczność, co działa odpychająco.
 Samo musli nie prezentuje się tak okazale jak na opakowaniu. Jest chrupkie, jednak kawałki crunchy są bardzo malutkie, praktycznie ich nie ma. Kolor przypomina cynamonowy, chociaż kawałki jabłka są podejrzanie pomarańczowe 😮. Widoczne są też płatki owsiane, ich ilość jest niemal równa chrupkim kulkom i kawałkom jabłka. Nie można się przyczepić, że czegoś jest mniej.
 Smak płatków jest mocno jabłkowy; niestety, znowu czuć sztuczność. Musli ma lekko maślany posmak, co nieco rekompensuje dziwaczny jabłkowy smak. Mimo, że czuć też cynamon, nie jest to zdecydowanie smak szarlotki. Płatki nie są przesadnie słodkie.
W połączeniu z mlekiem, musli długo zachowuje swoją chrupkość, nawet pomimo tak dużej ilości płatków owsianych, które jednak po namoknięciu kleją się do zębów, jak mają w zwyczaju. Mleko po płatkach zmienia kolor, ma pełno cynamonu (tak myślę), ale w smaku wciąż dominuje sztuczne, suszone jabłko. Mleko po płatkach nie nabiera na słodkości, pozostaje jedynie ich aromat.
 Fitella Musli z suszonym jabłkiem i cynamonem okazało się rozczarowaniem. Być może miałam zbyt wysokie oczekiwania, ale myślę, że crunchy jabłkowo-cynamonowe może mieć lepszy smak. Tutaj otrzymujemy mieszankę sztucznych aromatów, które wcale nie dają dobrego efektu smakowego, zapach również nie jest zachęcający. Plus należy się im za chrupkość, którą zachowują nawet po zalaniu mlekiem, chociaż kawałeczki crunchy były bardzo małe, powiedziałabym nawet, że ich tam nie było.
3,5/10